1. nieprzestrzeganie ustawowych odległości inwestycji od budynków mieszkalnych, co przenosi się na podniesienie wartości dopuszczalnej natężenia dźwięku i tym samym dyskomfortu życia,
2. wyliczenia na pograniczu z dopuszczalnymi normami natężeń dźwięku (wyliczenia pod inwestycje budzące wiele kontrowersji).
Głównym problemem dla mieszkańców ulic przyległych jest brak jakichkolwiek planów budowy zabezpieczeń, chroniących nie tylko mieszkańców ulicy Krętej, ale też sąsiadujących ulic od wielkiego natężenia dźwięku. Takie ekrany, wysokości około 4 metrów (niższych nie ma sensu stosować, ponieważ nie ochronią one nikogo od hałasu i zanieczyszczeń samochodów ciężarowych) są problematycznym zagadnieniem ze względu na swój koszt, który musiałby ponieść Barlinek jako miasto.
Brak takich zabezpieczeń spowoduje, dołożenie mieszkańcom ulic sąsiadujących z inwestycja do "komfortu życia", nie wspominając już o braku możliwości spędzenia przyjemnego weekendu na ogrodzie.
Montaż takich zabezpieczeń jest też problematyczne ze względu na dość silne wiatry na takiej wysokości. Na spotkaniu zostały uwypuklone błędy juz na etapie projektowania.
Spotkanie zakończyło się zapewnieniem burmistrza, że trzeba coś z tym zrobić. Jak przyznał sam projektant (spotkanie było nagrywane na urządzeniu rejestrującym głos) zrobił projekt pod inwestora i jego kieszeń.
O co tak naprawdę chodzi i jak to będzie działało?Całych ruch ze Strzelec Krajańskich, mowa o ciężarówkach (ze względu na zamkniecie ul. Niepodległości na odcinku między rondami dla tranzytu) przejmie ulica 1 Maja i Pełczycka (projektant wspomniał też, że na Dworcowej ma być zjazd dla ciężarówek). Ruch: Strzelce - Gorzów, Strzelce - Choszczno, Strzelce - Szczecin, będzie przebiegał przez połowę miasta (przede wszystkim ulicą 1 Maja), natomiast ul. Niepodległości będzie wolna od ciężarówek.
Patrząc od Gorzowa Wielkopolskiego, ulica 31 Stycznia będzie obciążona podwójnie! Od Gorzowa i Szczecina (Przypomnę, że tranzyt od ronda na ul. Gorzowskiej do ronda na 1 Maja zostanie zamknięty!).
Myślę, że społeczeństwo powinno też wiedzieć, że plan rozbudowy średnicówki był także w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego. Pewnie i ta sprawa będzie odłożona na dalszy plan.
Jak można już zauważyć, po komentarzach ludzi, którzy niczym "obrońcy krzyża" wypowiadają się w sprawach ogółu ludzi z centrum miasta (ulice: Niepodległości, 1 Maja i sąsiadujące), nie znają oni sytuacji i nie zdają sobie sprawy o powadze problemu (zwłaszcza na ulicy 1 Maja i sąsiadujących).
Uchybienia w wyliczeniach i na etapie projektowania, są dość poważne. Do projektowania posłużono się danymi z 2005 roku, które na dzień dzisiejszy są dość już nieaktualne (badania odnośnie natężenia hałasu są prowadzone co 5 lat - więc będą przeprowadzone w niedługim czasie) i nieaktualnymi mapami zagospodarowania przestrzennego.
Na świeże dane natężenia dźwięku trzeba byłoby poczekać do wiosny przyszłego roku (2011). Wszelkie wyliczenia dotyczą tylko średnicówki. Nie uwzględniają raczej one wzrostu natężenia ruchu (i tym samym hałasu) na ulicach 1 Maja, Pełczyckiej i Dworcowej (do teraz nie widziałem wersji elektronicznej dokumentacji projektu, który, jak zarzekają się projektanci, został przekazany do UMiG - co zostało poruszone na spotkaniu).
Ekrany muszą być i tu nie ma żadnej wątpliwości (tak stanowią przepisy i między innymi rozporządzenia ministra środowiska). Jednak będą one chroniły tylko mieszkańców ulic przyległych do inwestycji (lewa część inwestycji tj. ulice Krętą i Ogrodową).
I tu może pojawić się problem dla ulicy 1 Maja (i "obrońców krzyża", którzy tak głośno krzyczą aby nie przeciągać terminu rozpoczęcia realizacji inwestycji). Fala dźwięku odbitego od ekranu będzie w jakimś stopniu oddziaływać na ulicę 1 Maja od tyłu (sprzyja temu otwarty teren i umieszczone dość wysoko źródło fali dźwiękowej), o czym na razie nikt nie mówi, bo nie zdaje sobie z tego sprawy.
Ci sami "obrońcy krzyża", burzący się na ludzi, którzy walczą o swój komfort życia i bezpieczeństwo, pewnie zaraz będą sami chcieli ekrany w bardzo ruchliwych częściach miasta. Od razu pragnę ich uświadomić, że jest to niemożliwe, ponieważ takie osłony dotyczą średnicówki i dopiero zrozumieją po fakcie (w jakimś stopniu) o co walczyli inni.
Podsumowując:
Pomysł na 5, projekt na 2!Jednak ta inwestycja nie zostanie spaprana, bo społeczeństwo na to nie pozwoli! Wysoki koszt, jaki musiałoby ponieść miasto, związane z budową ochron dźwiękowych jest dość wielką przeszkodą do przeskoczenia (koszt rzędu kilku milionów złotych, które nie było wliczane w koszt budowy średnicówki).
Zastanawiam się, czemu do tej pory nie zostało zorganizowane spotkanie informacyjne z mieszkańcami miasta w sprawie inwestycji. Czy nie warto zacząć lepiej obserwować nasze władze i czy to nie nasza wina, nasz brak zainteresowania poczynaniami władz jest przyczyna takiego partactwa w naszym mieście i powiecie?? Pewnie sami sobie jesteśmy winni!
Dane autora, znane redakcji.O budowie średnicówki pisaliśmy
tutaj